Zapraszam także tutaj:

  • No w końcu Kopenhaga - Z wyjazdów pod tytułem "no w końcu" spokojnie mogłabym zrobić całą serię. *No w końcu* Sztokholm,* no w końcu* Kuala Lumpur, *no w końcu* i Kope...
    4 tygodnie temu

sobota, 1 września 2012

Moje włosy - Wrzesień 2012

włosy z dn. 29.08, pofalowane od warkocza
 
Podsumowanie kolejnego miesiąca.
 
 
W sierpniu nie miałam zbyt wiele czasu dla włosów, stąd też ich pielęgnacja była dosyć uboga. Plan "minimum" sprawdził się jednak całkiem dobrze!
 

Produkty, których używałam w sierpniu:

- balsam do kąpieli Babydream fur Mama, płyn do higieny intymnej Facelle, szampon Barwa tataro-chmielowy,
- odżywka Isana z olejkiem babassu (jako odżywka d/s, odżywka b/s i maska)
- serum Loreal Proffesional
- olej winogronowy (dosłownie 2 razy)
- maseczka z miodu, majonezu i oleju (2 razy)


Włosy o dziwo całkiem nieźle zniosły wakacyjne wyjazdy, choć przez pierwszą połowę miesiąca walczyłam z przesuszeniem, które można zobaczyć na zdjęciu z poprzedniego miesiąca. Bohaterem okazała się tu odżywka Isana z olejkiem babassu, którą zaczęłam stosować jako odżywkę b/s oraz 15-20 minutową maskę po każdym myciu. Jak widać na zdjęciach, sprawdziła się świetnie! Moje włosy dawno nie miały tak dobrego nawilżenia i wygładzenia.
 
 
Przyrost nie jest oszałamiający, ale jakiś tam jest.
 

Kilka dni temu trochę je podcięłam, o czym pisałam tutaj, są więc teraz troszeczkę krótsze.
 
Jeśli chodzi o plany na wrzesień, chciałabym wreszcie wypróbować słynne laminowanie żelatyną oraz po raz kolejny podejść do stylizacji fal, a także kupić jakąś maskę, bo aktualnie nie posiadam żadnej :( Zaopatrzyłam się także w pokrzywę i kolejną buteleczkę olejku rycynowego, żeby trochę przyspieszyć porost i wreszcie pozbyć się niższej warstwy zniszczonych włosów... Poza tym powracam do zdrowej diety, bo odzyskałam już stracone przez maturalny stres kilogramy :)
 
Na koniec wstawiam jeszcze najnowsze, bo wczorajsze zdjęcie (tuż po umyciu i wysuszeniu, włosy proste):
 
 
Pozdrawiam,
Klaudia

15 komentarzy:

  1. spróbuj wydobyć fale przy pomocy żelu lnianego. jest niesamowity. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne włosy na ostatnim zdjęciu :)
    Ty walczysz o fale, a ja marzę o prostych włosach, oj nawet bym się nie zastanawiała ,gdybym mogła się z Tobą zamienić :D

    PS:Zapraszam Cię do udziału w moim pierwszym blogowym rozdaniu: http://algadia.blogspot.com/2012/08/rozdanie-na-pozegnanie-lata.html?showComment=1346494820994#c2627862783902108096 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. robia Ci sie coraz ladniejsze wloski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. huh, widzę i też mnie to cieszy ^^

      Usuń
  4. Nie radziłabym Ci robić jednak laminowania, bo boję się, że znowu będziesz mieć włosy niestety jak na zdjęciu z pierwszego miesiąca :( Teraz dobrze Ci odżyły, laminowanie może Ci to pogorszyć, ale zrobisz jak uważasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może i racja, ale mimo wszystko chciałabym spróbować ;)

      Usuń
  5. laminowanie u mnie było straszne, ale każdy ma inne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać różnicę, masz super włosy, wyglądają na naprawdę gęste!

    OdpowiedzUsuń
  7. Na ostatnim zdjęciu podobają mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bardzo się cieszę, bo mi się bardziej podobają falowane, a niestety częściej mam proste :D

      Usuń
    2. to weź się ze mną zamień :P ja chce proste, a falują mi się :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...