Zapraszam także tutaj:

  • No w końcu Kopenhaga - Z wyjazdów pod tytułem "no w końcu" spokojnie mogłabym zrobić całą serię. *No w końcu* Sztokholm,* no w końcu* Kuala Lumpur, *no w końcu* i Kope...
    4 tygodnie temu

środa, 1 sierpnia 2012

Moje włosy - Sierpień 2012

Podsumowanie kolejnego miesiąca.

Minęło ponad pięć miesięcy, odkąd zaczęłam dbać o włosy i mogę powiedzieć, że z jednej strony jestem zadowolona z ich stanu, z innej nie. Jestem zadowolona, ponieważ teraz nie są tak wysuszone i zniszczone, jak były jeszcze kilka miesięcy temu, wreszcie są miękkie, zyskały także sporo na gęstości, co mnie najbardziej cieszy, bo już myślałam, że ich nie odratuję po przed- i pomaturalnym stresie.

Dlaczego jednak nie jestem zbytnio zadowolona? A no dlatego, że moje włosy ciągle są nierówne i prawdopodobnie zawsze już takie będą. To niestety oznacza, że nigdy nie będą gładkie i nie będą się błyszczały :( Jestem tym nieco podłamana, bo tu niby wyglądają lepiej, a tak naprawdę przez cały czas sprawiają wrażenie, jakbym się od tygodnia nie czesała - wszędzie fruwają krótkie, nierówne włosy, których nie da się ujarzmić i nie pomagają tu ani oleje, ani odżywki. Wiem, że pisałam o tym już wielokrotnie, ale nadal nie wiem, jaka jest tego przyczyna i nie wiem, jak Wy to robicie, że Wasze włosy są takie gładkie przy podobnej pielęgnacji... jeśli ktoś mógłby mi coś poradzić, byłabym bardzo wdzięczna :) Myślę jednak, że mimo wszystko po tych pięciu miesiącach ich kondycja jest lepsza, co widać gołym okiem chociażby na zdjęciach.

1.08.2012

Zdjęcie zostało zrobione przed chwilą. Włosy umyłam wczoraj i na noc związałam w koczka. Oczywiście do zdjęcia próbowałam je przygładzić, jak tylko mogłam, żeby nie wyglądały jak totalna szopa... Udało mi się to z miernym skutkiem. W ciągu ostatnich dwóch tygodni nie zajmowałam się nimi jakoś specjalnie z tej racji, że są wakacje, a więc albo gdzieś wyjeżdżałam, albo po prostu nie chciało mi się siedzieć przez kilka godzin w domu z olejem albo odżywką na głowie :) W tym momencie są jakby trochę wysuszone, pewnie przez niestosowanie masek przez dłuższy czas. W najbliższą niedzielę wyjeżdżam na dwa tygodnie do Rumunii, więc jestem ciekawa, jak to przetrwają.


Produkty, których używałam w lipcu:

- balsam do kąpieli Babydream fur Mama, szampon Barwa tataro-chmielowy
- odżywka Garnier Awokado & Karite
- maska Alterra Granat & Aloes
- olejek Alterra Granat & Awokado
- odżywka bez spłukiwania Joanna Miód & Proteiny mleczne
- serum Loreal Proffesional
- odżywka Jantar (jako wcierka)
- Skrzypovita (do połowy miesiąca)


Jak widać, zużyłam kilka kosmetyków i raczej nie wprowadzałam nic nowego - może stąd ten marazm ;p W lipcu nie stosowałam już olejku rycynowego, bo mi się skończył, ani winogronowego, bo zwykle używałam go w połączeniu właśnie z rycynowym. Zastanawiam się więc, czy puszeniu nie jest winny nadmiar Alterry, której używałam częściej z racji tego, że jest wygodna w użyciu i ma poręczne opakowanie, które można ze sobą zabrać na wyjazd. Mniej więcej w połowie miesiąca odpuściłam też sobie stylizację fal - a niech się dzieje, co chce.

Przyrost wygląda następująco:


Wydaje mi się, że jest nieco mniejszy niż miesiąc temu, albo zbliżony, czyli około 2 cm. Wniosek z tego jest taki, że albo wcierka Jantar jest tak samo skuteczna, jak olejek rycynowy, albo żaden z tych przyspieszaczy nie jest skuteczny ;] Muszę chyba sprawdzić, jak szybko moje włosy rosną w "warunkach normalnych". Ogólnie mam wrażenie, że Jantar u mnie nie działał - włosy nie rosły szybciej (chyba), nie stały się mocniejsze czy bardziej błyszczące, nie przestały wypadać... co do nowych włosów nie mogę się wypowiedzieć, bo po prostu i tak rosną mi przez cały czas, stąd wynika to, że są nierówne.

Orientacyjna długość moich włosów wynosi teraz 40 cm, a grubość w kucyku 8,5 cm - zwłaszcza ta druga liczba mnie cieszy, bo sama widzę, że są teraz o wiele bardziej gęste niż były :)


Plany na sierpień:
Pod koniec miesiąca (po powrocie z Rumunii) wybiorę się na podcięcie końcówek. Aktualnie nie są one w złym stanie, ale podejrzewam, że po wyjeździe będą. Chyba zdecyduję się też na lekkie cieniowanie na końcówkach - zobaczymy, jak będą się zachowywały. Po powrocie wybiorę się też na zakupy, bo kończy mi się praktycznie wszystko - przede wszystkim odżywka i maska, kupię też olejek rycynowy. Sierpień będzie pewnie kolejnym niezbyt postępowym miesiącem, z tej racji, że przez jego połowę mnie nie będzie i będę zdana na warunki wyjazdowe... Oczywiście ważnym punktem w planach na najbliższe tygodnie jest przetrwanie wakacji, tj. słonej wody, piasku i wiatru :)


Mam teraz do Was pytanie.
Po pierwsze, czy znacie jakieś dobre maski do włosów, które mogę dostać w drogerii, supermarkecie albo aptece i których nie muszę zamawiać przez Internet? Od jakiegoś czasu przyglądam się maskom i nie mogę trafić na nic ciekawego ani w supermarketach, ani w Rossmanie, a mam ochotę zamienić Alterrę na coś innego. Byłabym wdzięczna za wskazówki, bo na wielu blogach czytam o różnych maskach, ale niestety nie mam pojęcia, gdzie mogę je dostać...
Po drugie, znacie jakieś metody na blask włosów? Wiem, że powinno pomóc olejowanie i kwaśne płukanki, ale niestety to za mało dla moich włosów. Podejrzewam, że nigdy nie będą się jakoś specjalnie błyszczały, dopóki będą nierówne, ale może ktoś mógłby mi coś polecić... oczywiście będę też wdzięczna za wszelkie wskazówki dotyczące zlikwidowania mojego problemu.


Na koniec jako ciekawostkę mogę dodać zdjęcie moich włosów zrobione wczoraj wieczorem z lampą:


Teraz widać już, dlaczego jestem przeciwniczką fotografowania włosów z lampą... bo widać, jak bardzo mijają się one z rzeczywistością ;)


Pozdrawiam,
Klaudia

18 komentarzy:

  1. A może powinnaś wprowadzić trochę sylikonów w pielęgnacji ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale co mi to da? żeby wygładzić moje włosy, musiałabym ich użyć bardzo dużo, a to się mija z celem...

      Usuń
  2. Ja ujarzmiam sterczące i wyglądające jak puch włosy kremem do rąk BeBeauty zielonym z biedronki -na pewno i nim słyszałaś. Może spróbuj?
    Ja nakładam go odrobinkę po wyschnięciu włosów i wtedy robią się wygładzone, błyszczące itd. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm ja podobnie używam odżywki b/s, ale to niewiele pomaga... mam wrażenie, że taki krem jeszcze bardziej zmatowi mi włosy i sprawi, że będą nieprzyjemne w dotyku :( ale może spróbuję, dzięki za radę :)

      Usuń
  3. świetne masz włosy!;)
    pozdrawiam,zapraszam!;)

    OdpowiedzUsuń
  4. moge polecić BingoSpa, które dostaniesz w tesco.
    maski też kupuję z joanny naturii, chociaż mają silikony, ale mało.

    a włoski rzeczywiście się takie matowe wydają, odstają i jakby suche były. może któryś kosmetyk ci nie służy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, być może to odżywka Garnier Awokado&Karite albo po prostu za dużo olejku Alterry. chyba zafunduję im w tym tygodniu maskę domowej roboty :)

      nie wiem, kiedy będę miała okazję pojechać do Tesco, ale może Joannę uda mi się dostać :) dzięki za rady!

      Usuń
  5. Podobają mi się Twoje włosy iiii są ekstra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ostatnio nie są... :( aktualnie podoba mi się tylko ich gęstość, no i kolor.
      mam nadzieję że uda mi się jakoś szybko zaradzić problemowi :)

      Usuń
  6. dużo urosły! mam wrażenie, że Twoje włosy mają ochotę się pokręcić lub chociaż pofalować:P może idź bardziej w tę stronę? sama nie wiem. co do kosmetyków, ja tak mam ze względu na ograniczone fundusze, ale z drugiej strony bez sensu zaczynać 10 kosmetyków na raz, bo w końcu one też mają swój termin ważności, dobrze, że zachowujemy umiar:D chcę się zaopatrzyć w tą maskę alterry, polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taak, moje włosy są trochę falowane, choć tutaj mogą być odgniecione od koczka :) może kiedyś spróbuję je bardziej pofalować, ale póki co mam wakacje, często wyjeżdżam, więc mi się nie chce.

      ja też mam ograniczone fundusze, a raczej po prostu ważniejsze wydatki niż kosmetyki:D poza tym nie lubię mieć ponadpoczynanych opakowań, zwykle jak coś kupuję, to zużywam do końca, zanim kupię coś nowego, no chyba, że całkiem mi nie służy, np. uczula, ale to się rzadko zdarza.

      mówisz o masce Granat i Aloes? jeśli tak, to polecam, jest bardzo fajna, u mnie od samego początku bardzo dobrze się sprawuje :) recenzja tu:
      http://kuferek00.blogspot.com/2012/07/maska-alterra-granat-aloes-recenzja.html

      Usuń
  7. Co zrobiłaś, że są gęstsze ? co najbardziej wpłynęło na ich zagęszczenie ? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, sama nie wiem. chyba dlatego, że przestały wypadać, bo minął mi stres związany z wyborem studiów. oprócz Jantara nie stosowałam żadnych innych preparatów... a może jednak działa? ;)

      Usuń
    2. Bo zastanawiam się nad kupnem wcierki Jantar, chodzi mi o "baby hair", czy po niej się pojawiają :)

      Usuń
    3. tego Ci nie powiem, bo mam całą głowę krókich włosów, przypominających właśnie babyhair, więc nawet, jeśli jkakieś urosły, jest to dla mnie niezauważalne.
      jeśli chodzi o Jantar to podczas używania miałam wrażenie, że niezbyt mi pomaga, bo włosy ciągle wypadały (przez stres), do tego wcale nie rosły szybciej niż zwykle. no ale zdjęcie mówi samo za siebie, no to nie wiem, może jednak działa... cieżko mi się wypowiedzieć :) musisz sama spróbować.

      Usuń
  8. Schodzenie z cieniowania to ciężka sprawa - wiem coś o tym, sama próbuję coś z tym zrobić od grudnia zeszłego roku. Ale u Ciebie faktycznie zauważalny jest ten "puszek". Masz bogatą pielęgnację, zrezygnowałaś z silikonów. Na moje oko to przeproteinowanie :) Włosy są "przejedzone", a więc stają się bardziej suche i dlatego się puszą oraz "odstają". D-panthenol, kwas hialuronowy, gliceryna, nawilżające maski np. kallos czy gloria powinny pomóc. Taki efekt mógł spowodować także BDFM przy dłuższym stosowaniu (przynajmniej ja zaobserwowałam lekkie wysuszenie włosów na długości przy codziennym stosowaniu BDFM, teraz myję nim włosy na zmianę z Facelle) ;) Na Twoim miejscu nie łamałabym się, bo masz piękne i gęste włosy, chyba z 2 razy bardziej od moich. No i ciągłe dążenie do wyrównania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym przeproteinowaiem to nie byłabym pewna, bo na ogół prawie nie stosuję protein... jedynie te w BDFM. może faktycznie to przez to, bo jestem w trakcie używania drugiej butelki właściwie bez łączenia z innymi szamponami. problemem są także nierówne włosy, które NIE SĄ efektem cieniowania... niestety :( nie wiem, dlaczego takie są, a zmiana pielęgnacji tu nie pomaga.

      dziękuję za komplementy, mam nadzieję, że kiedyś uda mi się trafić w odpowiednią pielęgnację dla moich włosów :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...