Zapraszam także tutaj:

  • No w końcu Kopenhaga - Z wyjazdów pod tytułem "no w końcu" spokojnie mogłabym zrobić całą serię. *No w końcu* Sztokholm,* no w końcu* Kuala Lumpur, *no w końcu* i Kope...
    4 tygodnie temu

środa, 24 października 2012

Oleje, które przetestowałam (październik 2012)

http://www.essentialoils.co.za
 
Olejowanie to chyba jeden z najważniejszych i jednocześnie najciekawszych aspektów dbania o włosy, a właśnie zdałam sobie sprawę, że traktuję ten temat trochę po macoszemu - o olejach pisałam jak dotąd bardzo niewiele, a przecież to bardzo obszerne zagadnienie :) Postanowiłam więc to zmienić i podzielić się z Wami przynajmniej olejami, które do tej pory przetestowałam. Jak wiadomo, włosy można olejować na wiele sposobów - na mokro, na sucho, na odżywkę, bez odżywki, solo, w mieszankach, maskach... Bardzo trudno jest ocenić działanie poszczególnych kombinacji, a jeszcze trudniej jest je opisać. W dzisiejszym poście przedstawię więc po prostu wszystkie oleje, które jak dotąd zagościły na mojej głowie i każdy opiszę w paru słowach :)
 
 
   OLEJ Z PESTEK WINOGRON   
 
Na początku włosomaniactwa kupiłam dużą butlę (firmy Monini) za ok. 12-15zł/500ml i służy mi ona do teraz. Jest niedrogi i łatwo dostępny, a ponadto działa na włosy bardzo dobrze. Moje w widoczny sposób odżywia, wygładza i pogrubia! Lubię stosować go zarówno solo, jak i w połączeniu z olejkiem rycynowym. Ponieważ jest tani, można go wykorzystać jako bazę do masek. Używam go także do olejowania twarzy. Od samego początku sprawdza się na moich włosach bardzo dobrze, więc pewnie nie raz będę do niego wracać :) 
 
Nie jestem pewna, czy ten olej, który posiadam, nie jest rafinowany. Nierafinowany olej winogronowy zwykle ma ciemny kolor i wyczuwalny zapach, które w przypadku Monini nie występują. Jak wiadomo, rafinacja pozbawia olej wielu cennych substancji :( Ponieważ jednak jego działanie jest dobre, nie narzekam, ale na przyszłość postaram się kupować nierafinowaną wersję :)
 
 
 
 
 
    OLEJEK ALTERRA - GRANAT & AWOKADO    
 
Kolejny niedrogi i łatwo dostępny olej, który można (lub można było - nie jestem pewna, czy nie został wycofany) dostać w Rossmannie za ok. 12-16 zł/100ml. Jego recenzja znajduje się tutaj. Jest to mieszanka różnych naturalnych olejów, nie zawiera barwników, parafiny ani syntetycznych substancji. Początkowo byłam bardzo zadowolona z jego działania - włosy były miękkie, gładkie, odpowiednio dociążone i sypkie. Z czasem nauczyłam się jednak, że nie można go stosować zbyt często, gdyż wówczas może wręcz wysuszać włosy. Od jakiegoś czasu stosuję go więc dość ostrożnie, a właściwie prawie w ogóle z niego zrezygnowałam na rzecz innych olejów.
 
 
   OLEJEK RYCYNOWY   
 
Również jest to olej tani i łatwo dostępny - 30ml buteleczka kosztuje od 2 do 4zł i dostaniemy ją w każdej aptece. Znany jest z dobrego działania na włosy, a także rzęsy i paznokcie. Stosowałam go na dwa sposoby: na skórę głowy, aby przyspieszyć porost, oraz w połączeniu z winogronowym na całej długości. Lepiej sprawdził się w pierwszym przypadku - włosy rosną po nim jak szalone! :) Pisałam o tym m.in. tutaj. Stosowany na całej długości oczywiście również przyczynia się do odżywienia i nawilżenia włosów, ale efekt jest nieco mniej spektakularny, ciężko go dokładnie ocenić, gdyż nigdy nie stosowałam go solo ze względu na jego tępą konsystencję, zawsze łączyłam go z innym olejem. Jako przyspieszczacz działa jednak świetnie i na pewno nie raz będę do niego wracać :)
 
 
    OLEJ Z MIGDAŁÓW    
 
Nabyłam go niedawno, kiedy byłam na wakacjach we Lwowie. Kupiłam go w samoobsługowej aptece za ok 8zł/50ml. Nie zdążyłam go jeszcze dokładnie przetestować, użyłam go zaledwie kilka razy, ale już mogę powiedzieć, że jest to chyba najlepiej działający olej z całej gromady :) Włosy są po nim niesamowicie miękkie i gładkie! Przed ostatnim myciem pierwszy raz nałożyłam go na odżywkę (Isanę z olejkiem babassu) i była to chyba pierwsza rzecz, która dała na moich włosach efekt wow :) Bardzo sobie chwalę ten olejek, szkoda, że w Polsce nie jest tak łatwo dostępny.
 
 
   OLIWA Z OLIWEK   
 
Był to pierwszy olej, jaki zastosowałam, użyłam go jednak tylko 2 razy, bo potem mi się skończył :P Nie mogę więc powiedzieć w zasadzie nic o jej działaniu. Planuję wypróbować, kiedy skończy mi się winogronowy - raczej nieprędko.
 
 

Jakie oleje chciałabym przetestować?

Aktualnie mam na oku olejki łopianowe Green Pharmacy, znalazłam je nawet w lokalnej drogerii w moim mieście, nie będę więc miała problemów z ich zakupieniem. Planuję wypróbować wersję ze skrzypem przeciwko wypadaniu włosów, poczekam jednak, aż skończy mi się olejek rycynowy.
 
Źródło: http://wizaz.pl
 
W moim mieście znalazłam też sklep z ekologiczną żywnością, w którym mają spory wybór olejów, również chciałabym niektóre wypróbować, np. lniany, z wiesiołka i tym podobne.


 A Wy? Jakie oleje lubicie najbardziej, które sprawdziły się najlepiej na Waszych włosach? :)
 
Pozdrawiam serdecznie,
Klaudia

14 komentarzy:

  1. Czy tylko ja nie mogę ostatnio rossmannie znaleźć olejków?:( pomijąc BD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co nie ma olejków, niebawem mają wrócić w nowych buteleczkach:)

      Usuń
  2. Mnie rycynowy nie przypasował wcaale. Nie pomyślałam jednak o używaniu jedynie na skalp. Jak radzisz sobie ze zmywaniem? Jest w końcy strasznie lepki :/

    Zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze zmywaniem nie ma problemu, nakładam go tak jak opisałam w tej notce: http://kuferek00.blogspot.com/2012/06/patent-na-olejek-rycynowy.html

      Usuń
  3. chciałabym spróbować oleju winogronowego, ale na razie muszę zdenkować lniany. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. olejek rycynowy jak i olejek migdałowy działają zbawiennie na moje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. z pestek winogron okazał się poki co najlepszy dla moich wlosow ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właściwie zabieram się za kupno oleju migdałowego, ale nigdy do tego nie dochodziło, muszę go w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rycynę uwielbiam i migdałowy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie najlepiej sprawdza się olej lniany i rycynowy

    OdpowiedzUsuń
  9. mam olejek rycynowy i oliwę z oliwek, aktualnie testuję olej lniany i Alterra antycellulitowy

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie króluje kokosowy i migdałowy olej:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Stosuję właśnie oleju łopianowego - tylko, że wersji z papryką na porost włosów wcierając w skórę głowy przed każdym mycie 30 min. Efekty są widoczne:) Także polecam. Olej kokosowy na końcówki jak dla mnie idealny, a również oliwa z oliwek bardzo dobrze się u mnie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...