Zapraszam także tutaj:

  • No w końcu Kopenhaga - Z wyjazdów pod tytułem "no w końcu" spokojnie mogłabym zrobić całą serię. *No w końcu* Sztokholm,* no w końcu* Kuala Lumpur, *no w końcu* i Kope...
    4 tygodnie temu

sobota, 20 października 2012

Jak samodzielnie podciąć włosy?

Jak wspominałam w jednej z ostatnich notek, zaopatrzyłam się w nożyczki fryzjerskie i dziś po raz pierwszy od 8 miesięcy samodzielnie podcięłam włosy :) Jeśli chodzi o podcinanie końcówek, nie był to mój debiut, gdyż robiłam to sama przez ostatnie 3 lata, jednak dzisiaj zrobiłam to po raz pierwszy odpowiednimi nożyczkami. W dzisiejszym poście chciałabym się podzielić prostą metodą na podcięcie końcówek w domu oraz udzielić kilku ważnych rad w tej kwestii.
 
Pierwszą rzeczą, jakiej potrzebujemy do obcinania włosów w domowych warunkach, są odpowiednie nożyczki. Muszą być one odpowiednio naostrzone i wyprofilowane - inaczej zamiast ciąć, będą miażdżyć włosy i przyczyniać się do ich szybszego rozdwajania. Nie sprawdzą się tu więc nożyczki biurowe albo krawieckie - najlepiej zaopatrzyć się w specjalne, fryzjerskie i używać ich tylko i wyłącznie do podcinania włosów (cięcie nimi innego materiału spowoduje szybkie stępienie). Najlepiej, jeśli są wykonane ze stali nierdzewnej, powinny także dobrze leżeć w dłoni, być odpowiednio długie, aby wygodniej było robić dłuższe cięcia.
 
Ja swoje nożyczki kupiłam w Rossmannie za ok. 15 zł. Sprawdziły się całkiem dobrze - są ostre, poręczne, tną włosy z łatwością, przy tym niedrogie. Takie nożyczki w zupełności się sprawdzą, jeśli planujemy robić cięcia tylko od czasu do czasu, nie potrzebujemy więc wydawać fortuny na bardziej profesjonalny sprzęt.
 
Kolejną ważną rzeczą jest to, że włosy powinno się ciąć na mokro, gdyż wtedy cięcie jest dokładniejsze i włos dłużej pozostanie nierozdwojony. Dlatego przed obcięciem warto włosy zmoczyć lub przynajmniej spryskać wodą.
 
 
Podcinanie końcówek krok po kroku
 
Jest kilka sposobów na podcięcie końcówek, każdemu odpowiada inna, ja jednak postaram się opisać tą, którą sama stosuję i która sprawdza się całkiem dobrze :)
 
Zaczynam od lekkiego zmoczenia włosów (rozczesuję je mokrą szczotką/grzebieniem), potem dzielę włosy na dwie równe części i przekładam je do przodu, ostatni raz rozczesuję. Następnie, zaczynając od jednej strony, biorę włosy pasemko po pasemku i po kolei obcinam, np. o 1 cm, idąc od przedniej do tylnej części włosów. To samo robię z drugą stroną, rozczesuję włosy i oglądam efekt pomagając sobie małym lusterkiem. Jeśli są nierówności, wyłapuję konkretne pasemka i poprawiam je, dodatkowo skracając. Na koniec odrobinę stopniuję przód, żeby ładniej się układały na plecach.
 
Metoda ta jest naprawdę bardzo prosta, nie zajmuje dużo czasu, a uzyskałam ładniejsze, gładsze, bardziej zdyscyplinowane końcówki prawie bez utraty na długości :) Udało mi się też zrobić całkiem ładne U, wyrównać nieco dziwne schody i złagodzić zbyt ostre V zrobione ostatnio przez fryzjerkę.
 
 
Nie jest może idealnie, ale jestem zadowolona z efektu :) Włosy na obu zdjęciach są pofalowane od warkocza. Jeśli znajdę jeszcze jakieś nierówne pasemka, poprawię.
 
Domowe podcinanie włosów ma wiele zalet: po pierwsze jest to duża oszczędność, poza tym możemy pozbyć się zniszczonych końcówek w każdej chwili, a ponadto nie musimy się obawiać o dużą utratę na długości. Myślę więc, że warto się zainteresować tym tematem i nauczyć się samodzielnie podcinać włosy :)
 
 
A Wy? Czy podcinacie włosy w domu, czy wolicie powierzyć to fryzjerowi? :)
 
Pozdrawiam serdecznie,
Klaudia
 
PS. Dziś po raz pierwszy wypróbuję kremowanie włosów z użyciem kremu Herbamedicus. Jestem bardzo ciekawa efektu :)

13 komentarzy:

  1. Robię to tak samo jak Ty - ale ja obcinam włosy tylko te rozdwojone, połamane, zawsze trochę wyżej od miejsca rozdwojenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze sama nie próbowałam i nie wiem czy się odważę, bo moje włosy trzeba odpowiednio wycieniować i wystopniować. :)
    mam małą uwagę. włosy kręcone ścina się na sucho. obcinając na mokro zamiast 1cm zetniemy 10cm a tego nie chcemy. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. też dzisiaj podcięłam końcówki, dosłownie o 2 mm :) ale... włosy zawsze odżyją!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dotąd powierzałam to fryzjerce, ale ostatnio kupiłam nożyczki w Rossmann na promocji i mam zamiar poprosić o to Toważysza Życia lub obciąć je sama.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja poświęcam się fryzjerce:) mam sprawdzoną, która obcina tyle ile trzeba i jest niedroga. mam prawie idealnie proste włosy, więc wolę nie ryzykować, bo będzie widać każdą nierówność..

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zawsze obcinam u fryzjera- mam wspaniałą fryzjerkę, która nie obcina nawet milimetr więcej niż sobie życzę:) ale mam nożyczki fryzjerskie, też z Rossa i nimi obcinam pojedyncze rozdwojone końcówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam tanią i zaufaną fryzjerkę, ale mimo wszystko szkoda mi płacić te 15zł za skrócenie włosów o 1-2 cm :)

      Usuń
  7. nigdy nie podcinałam sama, jedynie grzywkę. mam sprawdzoną i tanią fryzjerkę, dlatego zwykle chodzę do niej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem dziwadłem, które nigdy nie było u fryzjera. Generalnie najbardziej ufam własnej mamie i to ona zawsze podcinała moje włosy i układała je przed ważnymi okazjami :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze mówiąc, trochę boję się tych nożyczek z fryzjera. Moje końcówki rozdwajają się w tempie ekspresowym, a tyle się naczytałam o tym, jakie to ostre powinny być nożyczki, że chyba nigdy bym na odpowiednie nie uzbierała. Daj koniecznie znać, czy włosy się nie rozdwajają. Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam w tym dość spore doświadczenie, bo przez dłuższy okres nie miałam odwagi iść do fryzjera (po kilku wcześniejszych masakrycznych ścięciach). Szkoda tylko, ze nie wiedziałam czym i jak to dokładnie robić. W końcu jednak się odważyłam i od kilku miesięcy chodzę do zaufanego fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To bardzo dobry sposób, robię podobnie, ale cieniuję końce i podcinam warstwowo boki, rozdzielając je na partie po skosie, by dodać fryzurze dynamiki bez cięć ślizgowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze tak nie umiem :P może kiedyś, chętnie się nauczę :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...