Zapraszam także tutaj:

  • No w końcu Kopenhaga - Z wyjazdów pod tytułem "no w końcu" spokojnie mogłabym zrobić całą serię. *No w końcu* Sztokholm,* no w końcu* Kuala Lumpur, *no w końcu* i Kope...
    4 tygodnie temu

sobota, 13 października 2012

Jak odżywiać się zdrowo na studiach?

Ponieważ dwa tygodnie temu zaczęła się moja przygoda na studiach, chciałam się podzielić pewnymi spostrzeżeniami w kwestii zdrowego odżywiania. Jak wiadomo, jest ono niezbędne, jeśli chcemy mieć piękne włosy, ale co zrobić, kiedy cały dzień jesteśmy na uczelni i nie mamy czasu na gotowanie, a przecież coś jeść trzeba? :)
 
 
Źródło: http://blog.case.edu/
 
Jak zawsze w temacie zdrowego odżywiania, tu także liczą się szczegóły. Należy zwracać uwagę na każdy aspekt naszej diety i eliminować wszystko to, co szkodliwe, szukając zamienników. Ponadto oczywiście należy pamiętać o wszystkich podstawowych zasadach, które obowiązują nas niezależnie od czasu i miejsca :) Tak więc:
 
 
 1. Obiad.  Będąc cały dzień na uczelni, warto wykorzystać jakieś okienko do zjedzenia obiadu. Nie warto wówczas wybierać się do KFC czy McDonalda, a zastąpić bary stołówką. Na większości uczelni takie stołówki funkcjonują i za niewielkie pieniądze można tam zjeść porządny, domowy obiad :) Dla naszego organizmu jest to ogromny prezent, zwłaszcza, jeśli musimy często jadać na mieście.
 
 2. Drugie śniadanie.  Przez całe liceum codziennie kupowałam w szkolnym sklepiku drożdżówkę i żywiłam się w ten sposób przez 3 lata... Drożdżówka jak wiadomo to praktycznie sam cukier, nie zawiera żadnych substancji, które mogłyby być cenne dla organizmu :( Dlatego o wiele lepszym rozwiązaniem jest wstanie parę minut wcześniej i zrobienie sobie kanapki, do której można włożyć warzywa, zarodki pszenne i inne zdrowe składniki. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie takie rozwiązanie jest o wiele bardziej pożywne i smaczniejsze :)
 
 3. Zimne napoje.  Na uczelnię, jak wiadomo, warto zabrać ze sobą butelkę niegazowanej wody. Jak zwykle unikamy słodzonych, gazowanych napojów i w tej kwestii nie ma nic nowego :)
 
 4. Gorące napoje.  Tu sprawa jest nieco cięższa, biorąc pod uwagę to, że wszędzie naokoło stoją automaty z kawą i herbatą, a nam zamykają się oczy. Pierwsza zasada jest taka, że staramy się nie kupować napojów z automatu - zawierają bardzo wiele konserwantów, barwników i innych syfów, których nie ma sensu w siebie wlewać :) Warto rozejrzeć się za jakimś miejscem (np. barek, sklepik, stołówka) gdzie można samemu zaparzyć sobie herbatę lub zamówić świeżą kawę. Najlepszym rozwiązaniem jednak jest oczywiście porządne wysypianie się i nie sięganie po używki, ale wiadomo, że nie zawsze tak się da.
 
 5. Przekąski.  Tutaj również nic nowego - unikamy chipsów, paluszków, nadmiaru słodyczy, żelek i tym podobnych. Zamiast tego zabieramy ze sobą na uczelnię jakiś owoc, np. banana albo jabłko. Fajnie sprawdzają się także owoce suszone, np. właśnie jabłka, których teraz jest wszędzie pełno, które można sobie przegryzać cały dzień :) Dobrym pomysłem jest także branie ze sobą gorzkiej czekolady, która zawiera dużo magnezu, który wspomaga nasz układ nerwowy, czyniąc nas bardziej odpornymi na stres, a jednocześnie zaspokaja nasze zapotrzebowanie na słodycze.
 
 
Rozmawiałam wczoraj ze znajomymi na uczelni i dziwili się, że w ogóle nie jadam fast foodów :D Podzieliłam się więc z nimi moją wiedzą na ten temat (post o szkodliwości fast foodów). Mam nadzieję, że z czasem uda mi się przekonać więcej osób do zrezygnowania z tego typu żywności :)
 
 
Jak Wam mija październik? W szkole, na uczelni, a może w pracy? Czy macie jakieś inne pomysły na zdrowe przekąski i przestrzeganie zasad zdrowego żywienia w ciągu dnia? ;)

14 komentarzy:

  1. Ja na szczęście mam z uczelni bliziutko do akademika , także nie muszę się żywić na mieście ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze, zaniedbalam się, jesli chodzi o jedzenie na studiach ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Codziennie do pracy zabieram kubek termiczny z kawą lub białą herbatą, można też mieć niewielki termos. Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez kubka ciepłego napoju:).
    Fajny post. Pozdrawiam
    Gaja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. termos to też dobre rozwiązanie, chyba musze się w niego zaopatrzyć :)

      Usuń
  4. Te wszystkie sklepiki, bary itd wiedziały gdzie się 'pootwierać' ;D w pobliżu zagłodzonych studentów...ceny są trochę podniesione, niektóre zbyt wygórowane, ale co zrobić..
    Kiedyś żarty o głodnych studentach bardziej mnie śmieszyły :x :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bez używek?! *nein nie da się-przytula się do kubka z kawą* i śmiech na sali w moim pokoju z wysypianiem się. :D
    Ale post bardzo mądry. A co do obiadów-pojemniczek przyjmie każdy obiad i można potem wszamać. No i stołówki-na talerz zupy to Nas raczej stać jeszcze a zawsze to zdrowo i mamy ciepły posiłek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, u mnie na uczelni zupa kosztuje bodajże 3,50. talerz moich ulubionych pierogów ruskich kosztuje 6zł. więc jak mam zapłacić powiedzmy te 5zł w KFC za garstkę frytek i mięso naszpikowane nie wiadomo czym, którymi ze względu na ograniczoną ilość nawet się nie najem, to wybór jest oczywisty :)

      Usuń
  6. Bardzo dobre założenia, powiem tylko, że nie znam studenta, który by się stosował do wszystkich, a szkoda. Przeważnie widzę drożdżówki/cebularze, słodkie gazowane/niegazowane/kawa z automatu. Rzadko ktoś ma sok/owoce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to może ja będę tym wyjątkiem, przynajmniej póki co :D

      Usuń
  7. na włosy i paznokcie to najlepiej nie suplementy diety tylko orzechy różnego rodzaju , figi, daktyle, itp warto sobie poczytać http://panorzeszek.pl/kategoria/przekaski-200-kcal

    OdpowiedzUsuń
  8. Co,ile i jak jemy ma ogromne znaczenie w naszym odżywianiu. Ja poznałam rewelacyjną dietę strukturalną popartą ogromnym autorytetem dr Bardadyna.Przede wszystkim powinniśmy się zdrowo odżywiać, abyśmy dostarczyli organizmowi wszystkiego co potzrebuje do prawidłowego funkcjonowania.Na diecie strukturalnej czuję się bardzo dobrze i polecam ją tym, którzy mają zapotrzebowanie na energię i cenią zdrowe odżywianie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mogłabyś napisać coś więcej na ten temat? ;)

      Usuń
  9. mi mama kupiła na urodizny aprownik philipiak więć w akadmeiku z koleżnakami zaczełyśmy zdrowo jeść dania gotwane na parze :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...