Zapraszam także tutaj:

  • No w końcu Kopenhaga - Z wyjazdów pod tytułem "no w końcu" spokojnie mogłabym zrobić całą serię. *No w końcu* Sztokholm,* no w końcu* Kuala Lumpur, *no w końcu* i Kope...
    4 tygodnie temu

poniedziałek, 1 października 2012

Moje włosy - Październik 2012


Wrzesień był kolejnym miesiącem, kiedy przez ciągłe wyjazdy nie miałam czasu dla włosów. Nawet nie potrafię sobie za dobrze przypomnieć, jakich produktów używałam, o ile pamiętam, były to:
 
- balsam do kąpieli Babydream fur Mama, płyn do higieny intymnej Facelle, szampon Barwa: jabłko antonówka
- odżywka Isana z olejkiem babassu (jako odżywka d/s, odżywka b/s i maska)
- odżywka Mrs. Potter's Gingko bilboa & Keratyna
- maska Eva Natura Bawełna & Brzoskwinia
- ukraińska maska przeciwko wypadaniu włosów z ekstraktem z łopianu
- olej rycynowy
- olej migdałowy
- olejek Alterra Granat & Awokado
- serum Loreal Proffesional
 
Wszystkich produktów z wyjątkiem odżywek i szamponów używałam sporadycznie. Nie miałam też możliwości regularnego stosowania olejku rycynowego na porost, stąd też przyrost nie wygląda zbyt obiecująco:
 
 

Już któryś raz podczas robienia zdjęcia mam wrażenie, że są jakoś krzywo obcięte. I jakby się przerzedziły (nie wiem dlaczego, nie zauważyłam wzmożonego wypadania)... Ostatnio podcinane były miesiąc temu, a już widzę dużo zniszczonych końcówek, może to przez to, że teraz zaplatam warkocz zamiast robić koczka? Poza tym te fale nie bardzo mi odpowiadają, raz ułożą się ładnie, a innym razem zupełnie beznadziejnie...
 
Plany na październik:
1. Stosować regularnie olejek rycynowy na porost włosów
2. Kupić nożyczki fryzjerskie i samodzielnie podciąć włosy
 
Obawiam się, że październik nie będzie dobrym miesiącem - teraz dojdzie stres, pewnie żywienie się w barach i nie wiadomo gdzie... już widzę extra porcję włosów w wannie podczas mycia :(
 
Przepraszam, że dzisiejsza notka jest taka chaotyczna i marudząca, ale jestem po pierwszym dniu na uczelni - mnóstwo wrażeń, zamieszania w sprawie planu, pierwsze zajęcia... po prostu padam z nóg!
 
 
A jak Wam minął wrzesień?
 
Pozdrawiam,
Klaudia

9 komentarzy:

  1. kochana nie martw się, bo ja miałam tak samo :)
    i fryzjerka zepsuła mi nawet podcięcie końcówek dlatego mam taki sam plan - zakupic nożyczki!
    a co do jedzenia w barach, to te mleczne naprawdę nie są takie złe :)
    ja w domu nieraz niezłe świństwo z własnej woli ;/
    powodzenia w październiku na pewno będzie lepiej trzymam kciuki :))

    OdpowiedzUsuń
  2. w tym miesiącu mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jej ale musisz być cierpliwa w stosunku do swoich włosów... ja na punkcie swoich mam fioła !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się swoimi aż tak nie przejmuję, ale rzeczywiście - czasem mam ich dosyć, bo niestety taka już ich natura że ciężko mi uzyskać jakąkolwiek poprawę.

      Usuń
  4. Mój wrzesień.. nie miną rewelacyjnie, dosc nudno:(. Jeeej ale Ty masz piekne te włosy <3 moim zdaniem nie sa ani przerzedzone ani krzywo obcięte, są piekne:)
    Aha i masz rewelacyjnego bloga:), dodałam Cię do obserwowanych i na pewno będę zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie podobają się takie pofalowane z kucyka czy warkocza włosy :) Zazdroszczę tak intensywnego koloru!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też czatuje na nożyczki fryzjerskie :) A włosy masz bardzo ładne :) I widać, że urosły :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...