Zapraszam także tutaj:

  • No w końcu Kopenhaga - Z wyjazdów pod tytułem "no w końcu" spokojnie mogłabym zrobić całą serię. *No w końcu* Sztokholm,* no w końcu* Kuala Lumpur, *no w końcu* i Kope...
    4 tygodnie temu

środa, 20 czerwca 2012

Rozdwojone końcówki - i co teraz?



Chyba każda z nas miała kiedyś do czynienia z rozdwojonymi końcówkami. Z pozoru wyglądają one niegroźnie i dlatego też ten problem jest często bagatelizowany. Zniszczone końcówki są jednak prawdziwym niebezpieczeństwem dla naszej fryzury i poważnym uszkodzeniem struktury włosa. Na mikrofotografiach wygląda to tak:




Takie szkody trzeba naprawić jak najszybciej. Jeśli tego nie zrobimy, uszkodzenie "pójdzie dalej", w górę sprawiając, że włosy będą nie do uratowania nawet na połowie długości.


Co zrobić ze zniszczonymi końcówkami?

Odpowiedź jest tylko jedna: obciąć. Tylko w ten sposób możemy całkowicie pozbyć się uszkodzenia. Nie należy wierzyć reklamom, które oferują produkty "sklejające" włosy - to kłamstwo. Włosa nie da się skleić - każde powstałe uszkodzenie jest trwałe i tu mogą pomóc jedynie nożyczki.

Końcówki należy podcinać tylko ostrymi, fryzjerskimi nożyczkami - tępe zmiażdżą włosa i sprawią, że za chwilę znów będzie rozdwojony. Warto się w nie zaopatrzyć, jeśli chcemy podcinać włosy same. Jeśli nie, wybierzmy się do zaufanego fryzjera, który ma dobry sprzęt i rzeczywiście obetnie nam końcówki, a nie połowę włosów*... :) Najlepiej jest robić to na mokro, gdyż wówczas włos jest bardziej miękki i cięcie jest dokładniejsze. Należy obcinać co najmniej centymetr nad miejscem rozdwojenia.

Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, jeśli włosy są zniszczone i do niczego się nie nadają, trzeba je po prostu ściąć i od tej pory właściwie je pielęgnować, aby znowu się nie zniszczyły. Jeśli się wahasz, przeczytaj notkę Dlaczego warto podcinać końcówki? - mam nadzieję, że jest pomocna.

* idąc do fryzjera, musimy się zastanowić, co rozumiemy poprzez słowo "końcówki" - dla nas może to oznaczać 1-2 cm, a dla fryzjera będzie to cała część zniszczonych włosów i nie można go winić, jeśli obetnie za dużo - zrobi to w dobrej wierze, według tego, czego go uczono. Dobrze byłoby obciąć od razu wszystko, ale jeśli nie chcemy tracić dużo na długości, najlepiej jest określić dokładnie, ile cm chcemy podciąć. Wtedy nie będzie w tej kwestii żadnych wątpliwości :)


Jak zabezpieczać końcówki przed rozdwajaniem?

Zamiast płakać "po fakcie", lepiej wziąć sprawy w swoje ręce i po prostu nie dopuścić do ponownego rozdwojenia. Wiadomo, że włosy cały czas są narażone na uszkodzenia - ocieranie się o ubrania, poduszkę, szaliki, kaptury i nie uda nam się całkowicie uniknąć rozdwajania. Można jednak znacznie zminimalizować szkody, stosując odpowiednie środki bezpieczeństwa :)

Końcówki należy zabezpieczać po każdym myciu, nakładając na nie kroplę substancji ochronnych (kropla wystarczy, inaczej włosy mogą być zbyt obciążone). Do substancji, które wypróbowałam, należą:

  • jedwab i silikonowe serum - bardzo powszechny sposób. Takie serum to praktycznie sam silikon, który nie powinien być stosowany na całej długości włosów, jednak jest bardzo dobrym zabezpieczeniem dla końcówek. Kupując serum, trzeba jednak uważać, żeby nie miało w składzie alkoholu (Alcohol, Alcohol Denat) - alkohol działa wysuszająco, a końcówki potrzebują odżywienia. Silikony sprawdzają się dobrze solo, ale lepiej nałożyć je na inne zabezpieczenie, np. olej albo odżywkę bez spłukiwania.

  • oleje - końcówki można potraktować kroplą oleju: rycynowego, winogronowego, Alterry... właściwie jest to obojętne, jakiego oleju użyjemy, byle nałożyć na włosy rozsądną ilość. Ja nie lubię tej metody, ponieważ nie mam wyczucia i zawsze nałożę za dużo, co kończy się natycmiastowym "domywaniem" tłustych, obciążonych włosów :) Wiele dziewczyn jednak lubi tą metodę, więc polecam wypróbować.

  • odżywka bez spłukiwania - tą metodę z kolei lubię ja :) Kropla lekkiej odżywki nałożona na końcówki sprawi, że końce będą odżywione, nawilżone, ale w żaden sposób nie obciążone. Na odżywkę nakładam jeszcze kroplę silikonowego serum i świetne zabezpieczenie gotowe :)

  • parafina - olej mineralny, który ma działanie podobne do silikonów. Również nadaje się do zabezpieczenia, jednak ja się z nią nie polubiłam - parafina na skutek dotykania włosów i ocierania się o siebie nawzajem rozniosła się po nich, na skutek czego włosy były nieprzyjemne w dotyku, źle się układały.

Jeśli akurat nie masz niczego specjalnego, czym mogłabyś zabezpieczyć końcówki, możesz to również zrobić odrobiną zwykłego kremu albo balsamu do ciała :)


Metod jest bardzo wiele - trzeba popróbować i znaleźć odpowiednią dla siebie oraz nie wahać się ani chwili przed pójściem do fryzjera, kiedy widzimy, że końcówki są w nie najlepszym stanie. Zdrowe końcówki są podstawą w zapuszczaniu włosów - ważne, żeby zawsze wyglądały tak, jak na pierwszym zdjęciu :)

różnica jest ogromna :)

Pozdrawiam serdecznie,
Klaudia

16 komentarzy:

  1. lubię tego Twojego bloga,chyba muszę zacząć dbać o włosy..
    jakiś czas temu ścięłam i są krótsze ale znów zapuszczam : )
    - nie maluję (chociaż ostatnio potraktowałam je szamponetką,bez amoniaku,ale tak to zero malowania)
    - nie suszę,chyba że wyjdzie jakaś nagła sytuacja ale to bardzo rzadko
    - nie prostuję
    efekt? odkąd pamiętam marzyłam o włosach do pasa. jednak ZAWSZE gdy zapuszczę do pewnej długości zaczynają się plątać,rozdwajać i źle wyglądać na końcach więc muszę podcinać i nigdy nie doszłam do mojej wymarzonej długości..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to warto zastosować jakieś "przyspieszacze" porostu i przede wszystkim pilnować, żeby włosy się nie niszczyły :) można włosów nie farbować i nie prostować, a mieć zniszczone, np. przez niedelikatne czesanie, mycie nieodpowiednimi szamponami i tak dalej. najpierw trzeba wyeliminować to wszystko, co im szkodzi, i dopiero potem myśleć o zapuszczaniu :)

      Usuń
  2. nie zgadzam się! fryzjerzy to ślepe dziady-mówię 2cm ścinają 10 i cieszą michę i kasują mnie choć nieprawidłowo wykonali usługę :P nie są bonae fidei na pewno! Mam uraz do nich :)

    Przydatne wskazówki =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, zawsze możesz nie zapłacić :D
      poza tym nie wszyscy fryzjerzy tak robią - nie chodziłam do nich przed 5 lat, aż znalazłam fryzjerkę, która ma linijkę w oczach i zawsze obcina mi dokładnie tyle, ile chcę i jak chcę. hmm, chyba warto się za kimś takim rozejrzeć :)

      Usuń
  3. ja polecam jeszcze ten wpis - warto zdiagnozwac swoj typ rozdwojania http://fryzurki.blox.pl/2011/10/TAJEMNICE-WLOSOW-ROZDWOJONE-KONCOWKI-JAK-NAPRAWIC.html :)

    OdpowiedzUsuń
  4. HEJ
    masz moze jakis patent na podniesione wlosy u nasady bez uzycia suszarki? mam fryzure odwrocony bob,tj.tyl krotszy przod dluzszy i sa potwornie zniszczone codziennym ich ukladaniem za pomoca suszarki i prostownicy.pielegnacja moich wlosow wyglada tak:po umyciu nakladam odzywke ze splukiwaniem,nastepnie maseczke TRE'semme tremoochronna naprzemian z nawilzajaca, nastepnie dwa razy w tygodniu nawilzajaca 20 minutowa maska celestial spa authentic,nie wiem czy dostepna w polsce,po delikatnym wysuszeniu recznikiem spryskuje sprayem termoochronnym TRE'semme i nakladam serum John Frieda. jak nie wysusze wlosow suszarka i nie potraktuje prostownica to sa swietne w dotyku,jednak wygladam koszmarnie i musze ukladac... co zrobic by zwiekszyc ich objetosc bez uzycia suszarki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może spróbuj zrobić kucyka na czubku głowy i ponosić go kilkadziesiąt minut?

      Usuń
  5. ale odzywka do spłukiwania obciąża włosy bo jest jak sama nazwa mówi do spłukiwania ale fajne porady i tak

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ręcznie odwajam końcówki. Czy to pomaga czy raczej szkodzi?

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że odżywki mogą wiele pomóc przy rozdwajających się końcówkach. Owszem należy takie końcówki obciąć - nie ma innego wyjścia. Jednak odżywki mogą zapobiegać rozdwajaniu. A to jest bardzo ważne dla osób, które planują zapuścić włosy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest wiele preparatów na odnowę końcówek, sama musiała się wszystkich nazw Matrix uczyć i różnych takich gdyż uczyłam się na fryzjerkę. Początkowo może wydawać nam się że dają jakieś efekty, ale to bzdura... faktycznie najlepszym wyjściem jest ściąć. Sama muszę w końcu je skrócić... od 2lat już nie ścinałam włosów, moje końcówki to istna tragedia a poza tym gęste i ładne, wszystko niszczą rozdwojone końcówki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy czesanie wpływa na rozdwajanie się końcówek? A jeżeli tak, to w jaki sposób?

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziewczyny jak często podcinacie końcówki? Bo kiedyś co rusz biegałam do fryzjera, żeby nie było widać, że są rozdwojone, ale jakiś czas temu postanowiłam że będę bardziej dbać i zaczęłam olejowac włosy i stosować tabletki skrzypolen i w sumie dużo to dało, teraz już stan włosów jest bardzo ok. Ale tak profilaktycznie co ile się powinno?

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyny nie wiem czy, któraś z Was próbowała kosmetyków Pilomax, ale sa one moim najnowszym odkryciem. Wax Pilomax (to cos innego niż Biovax) Super się rozprowadzają, sa bardzo wydajne i fajnie pachną. Moim zdaniem świetnie nawilżają włosy a moim ewidentnie było tego trzeba.
    Polecam.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...