Zapraszam także tutaj:

  • No w końcu Kopenhaga - Z wyjazdów pod tytułem "no w końcu" spokojnie mogłabym zrobić całą serię. *No w końcu* Sztokholm,* no w końcu* Kuala Lumpur, *no w końcu* i Kope...
    4 tygodnie temu

wtorek, 12 czerwca 2012

Szampon Malwa - Czarna rzepa

Tak więc nadszedł czas na recenzje... :)

Na pierwszy ogień szampon oczyszczający, który zakupiłam jakiś czas temu i który mam już na wykończeniu, stąd też postanowiłam napisać o nim parę słów. Recenzja nie będzie obszerna, ponieważ jest to tylko szampon, od którego poza dokładnym umyciem włosów niczego więcej nie oczekuję.


Szampon Malwa - Czarna rzepa

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Peg-75 Lanolin, Brassica Rapa Extract, Sodium Chloride, Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone.

Pojemność i cena: 3-4zł/300ml

Szampon jest produktem o naturalnym składzie, posiadającym ekstrakt z rzepy, który ma właściwości wzmacniające włosy. Znalazłam go, kiedy chciałam kupić jakiś oczyszczający szampon ze SLS/SLES - skusiła mnie niska cena i bardzo krótki skład - na oko widać, że jest to naturalny produkt i takie powinno się wybierać jak najczęściej :) Szampon jest przezroczysty, ma żelową konsystencję i typowy zapach rzepy, który dla niektórych może być uciążliwy, mi jednak nie przeszkadzał. Niestety dosyć słabo się pieni - ja zwykle dodawałam do niego kilka kropli innego produktu, który pienił się lepiej, żeby nie mieć problemów z jego rozprowadzeniem. Ciężko mi ocenić jego wydajność, bo mam podejrzenia, że oprócz mnie używali go również moi domownicy... :) Od marca do dnia dzisiejszego pozostała mi około 1/3 butelki przy dość nieregularnym używaniu.

Co tu dużo mówić - w typowym oczyszczaniu włosów sprawdza się dobrze. Po jego użyciu nie zaobserwowałam (lub pojawiło się w bardzo lekkim stopniu) charakterystycznego swędzenia skóry głowy, jakie może wystąpić przy kontakcie z ekstraktem z rzepy. O wsmacniającym działaniu szamponu powiedzieć mogę niewiele, gdyż podczas jego używania stosowałam też wiele innych produktów, które miały wzmocnić włosy, jednak w jakieś szczególne efekty bym nie wierzyła - po prostu podczas mycia jest on na włosach zbyt krótko, aby mógł na nie w taki sposób zadziałać. Zapach rzepy, choć podczas mycia intensywny, na szczęście nie utrzymuje się na włosach. :) Na początku jego stosowania miałam wrażenie, że wzmaga mi się po nim wypadanie, ale w tamtym okresie włosy wypadały mi tak mocno, że to wrażenie było pewnie złudne - w ostatnim czasie niczego podobnego nie zaobserwowałam.

Czy kupię jeszcze ten szampon? Tak :) Nie widzę przeszkód, aby go nie stosować, zwłaszcza, że jego cena jest bardzo przystępna, a produkty o tak krótkim, naturalnym składzie to naprawdę rzadkość.

1 komentarz:

  1. Nie znam się to się nie wypowiem, ale warto wiedzieć co jakie zastosowanie na kimś ^^

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...