Zapraszam także tutaj:

  • No w końcu Kopenhaga - Z wyjazdów pod tytułem "no w końcu" spokojnie mogłabym zrobić całą serię. *No w końcu* Sztokholm,* no w końcu* Kuala Lumpur, *no w końcu* i Kope...
    4 tygodnie temu

niedziela, 4 listopada 2012

AKCJA: 2 tygodnie dla fal - START!

Zacznijmy od tego, że moje włosy od zawsze były uważane przez wszystkich za proste. W gimnazjum miały długość do pasa i zero podatności na skręt - wiele koleżanek zazdrościło mi, że nie muszę prostować, bo i tak zawsze są idealne.
 
Sprawa ta zmieniła się z czasem. Po ścięciu włosów w 2009 roku wyglądały one już różnie. Do fal było im bardzo daleko, ale częściej zdarzało im się wywijać, zwłaszcza kosmykom przy twarzy. Kiedy w marcu 2012 zaczęłam świadomie pielęgnować swoje włosy, sporo zmieniło się także w tej kwestii - moje włosy, od wieków uważane za proste, zaczynały tworzyć coraz bardziej wyraźne fale, zwłaszcza z przodu. Niby dalej były proste, ale czasem, także przed włosomaniactwem, zdarzały im się tego typu historie:
 
 
 
 
 (zdjęcia można powiększyć, klikając na nie)
 
Kiedy zaczęłam prowadzić bloga, z Waszej strony pojawiły się różne sugestie na temat tego, że moje włosy są falowane i może przydałoby się nieco zmienić ich pielęgnację, żeby ten skręt wydobyć. Jednym z czynników, które zwróciły mi uwagę na potencjalny skręt włosów, był post na blogu Mysi dotyczący rozpoznania i pielęgnacji włosów falowanych. Początkowo nie byłam przekonana do pomysłu, że moje włosy są falowane (przecież zawsze były proste, i już!) i właściwie nadal nie jestem... dlatego postanowiłam się wreszcie przekonać :)
 
 
 

                                                       AKCJA: 2 tygodnie dla fal!                                                          

 
Postanowiłam, że dam swoim włosom dwa tygodnie na to, by wypróbować na nich pielęgnację typową dla fal i loków po to, by zobaczyć, czy rzeczywiście da się wydobyć z nich skręt i czy stosowane metody będą im służyć. Zaczynając od jutrzejszego wieczornego mycia, przez najbliższe 2 tygodnie, zgodnie z zasadami, do jakich trzeba się stosować w przypadku falowanych włosów, będę:
 
  • myć włosy odżywką lub metodą OMO
  • rozczesywać je na mokro drewnianym grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami
  • nie rozczesywać ich na sucho
  • stosować odżywkę bez spłukiwania
  • po każdym myciu stylizować w fale przy pomocy żelu lnianego (ugniatanie + ręcznikowanie)
  • możliwie jak najczęściej stosować maskę i olej, aby zadbać o ich odpowiednie nawilżenie i odżywienie
 
Moi pomocnicy:
 
 
 
Przez te dwa tygodnie będę co 2-3 dni zamieszczać raporty z akcji zawierające zdjęcia i opisy moich poczynań, a po tym okresie ogólne podsumowanie całej akcji.
 
Wiem, że dwa tygodnie to niewiele i na pewno przez ten czas nie uda mi się nauczyć wszystkiego o stylizacji włosów w fale, gdyż czasem musi minąć wiele miesięcy, zanim włosy przyzwyczają się do skrętu i zaczną współpracować. Chciałabym jednak dać im szansę i sprawdzić, czy faktycznie mają wystarczającą podatność na skręt, aby w przyszłości coś fajnego z nich wyczarować :)
 
Przyznam szczerze, że mam spore obawy dotyczące tej akcji - będzie to dla mnie w pewnym sensie rewolucja, gdyż na te dwa tygodnie będę musiała porzucić część moich dotychczasowych nawyków, ale mam nadzieję, że będzie warto :) Podejrzewam, że nie będzie mi łatwo, boję się, że dam sobie spokój po kilku pierwszych dniach... Dlatego też byłabym bardzo wdzięczna, gdybym na starcie mogła otrzymać od Was, bardziej doświadczonych blogerek, parę rad dotyczących pielęgnacji i stylizacji włosów w fale oraz obsługi żelu lnianego :)
 
Tymczasem na początek kilka inspiracji - takie włosy są moim marzeniem i celem:




Tak więc, z dniem jutrzejszym biorę się do pracy! Będę bardzo wdzięczna za wszystkie rady i sugestie, zarówno na początku, jak i w trakcie akcji. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, życzcie mi powodzenia! :)


Pozdrawiam serdecznie,
Klaudia
 

14 komentarzy:

  1. Powodzenia.
    Próbowałam i mi nie wyszło :(
    Ale cóż. Może w wakacje albo ferie pokombinuję więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia ;) Ja rowniez chce sprobowac, ale poki co brak mi motywacji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz,, ja tez zawsze myślałam, że mam proste, a od jakiegoś czasu mam lekkie fale z tylu, a z przodu juz takie fajne, jakie bym chciała na całej głowie ;) Próbowałam sposobu Mysi i nie wyszło mi :( Nie wiem co robię źle ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. mam włosy bardzo podobne do Twoich,jeżeli chodzi o strukturę:)
    ni to fale ni kręcone,jednak raczej nie zdecyduję się na wydobywanie jakiegokolwie skrętu zdecydowanie wolę proste włosy:)
    ale życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę powodzenia!
    Ja jestem fanką i posiadaczką włosów prostych i żadne loki czy fale nie utrzymują się dłużej jak kilka godzin :(

    OdpowiedzUsuń
  6. powodzenia!:) Mam włosy proste, ze skłonnością do falowania - tzn jak zepnę w koczka to potem falują, nie bawię się nigdy w jakieś specjalne wyciąganie fal :) wystarczy, że je rozczeszę, znów są proste :D

    PS. Jakie zmiany na blogu!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie powodzenia :)
    Może jeszcze spróbuj dodać do maski siemienia (tzn. gotujesz tak jak na żel lniany z tym , że nie odcedzasz ziarenek) efekt świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. to prawda, że falom potrzeba o wiele więcej nawilżenia, przed i po myciu. coś o tym wiem. :D trzymam kciuki. :*

    OdpowiedzUsuń
  9. ja próbuję cały czas wydobywać z moich włosów fale , ale z marnym skutkiem : )
    fajna akcja i życzę powodzenia ! ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł :))
    Jeśli mogę wtrącić swoje 3 grosze, to uważałabym z nadmiernym obciążaniem tego typu fal. Odżywka do mycia, odżywka na długo, odżywka bs i jeszze lniany mogą skutecznie zniweczyć efekt. Niestety 2jki nie przepadają za zbytnim przejedzeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, nie zamierzam stosować tego wszystkiego na raz, tylko po prostu w ciągu tych dwóch tygodni - co dzień inny zestaw :)
      dzięki bardzo za rady!

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...