Zapraszam także tutaj:

  • No w końcu Kopenhaga - Z wyjazdów pod tytułem "no w końcu" spokojnie mogłabym zrobić całą serię. *No w końcu* Sztokholm,* no w końcu* Kuala Lumpur, *no w końcu* i Kope...
    4 tygodnie temu

piątek, 18 stycznia 2013

Kuracja skrzypokrzywą. Miesiąc 2: podsumowanie

Minął kolejny miesiąc kuracji skrzypokrzywą - czas na podsumowanie :) O rezultatach z pierwszego miesiąca możecie poczytać tutaj.

Skrzypokrzywę przyjmowałam w dokładnie takiej samej formie, jak miesiąc temu, czyli kubek dziennie (1 łyżeczka skrzypu + 1 łyżeczka pokrzywy). Piłam ją codziennie, regularnie.



Wypadanie: Utrzymuje się nadal na przyzwoitym poziomie, to znaczy - włosów wypada mało :) Choć nie wiem, czy nie odrobinę więcej niż ostatnio. Włosy jednak wyraźnie się zagęszczają, tak więc mimo wszystko jest to wynik dość dobry.

Babyhair: O ile miesiąc temu ich nie było, tak teraz je zauważyłam, co prawda nie w jakiejś gigantycznej ilości, ale są :) Od miesięcy z nimi walczyłam, a teraz nawet mnie ucieszyły. Mam nadzieję, że jest to efekt suplementacji, a nie po prostu pokręconej natury moich włosów - tak chciałabym mieć wszystkie włosy równej długości...

Przyspieszanie porostu: Jest to kwestia, w której wypowiedzieć się jest mi najtrudniej, ponieważ go nie mierzę. Wydaje mi się jednak, że skrzypokrzywa przyczyniła się w tej kwestii (odsyłam do podsumowania pielęgnacji grudniowej). W przyszłym miesiącu będzie mi jeszcze trudniej to określić, ponieważ ostatnio zaczęłam też stosować olejek rycynowy a skórę głowy, ponieważ postanowiłam jednak jeszcze trochę zapuścić włosy :)

Paznokcie: Wydaje mi się, że nieco się wzmocniły :) Ale mam wątpliwości.

Skutki uboczne: Tak jak ostatnio, przyjmowanie skrzypokrzywy nie jest dla mnie w żaden sposób uciążliwe, nie zauważyłam żadnych negatywnych zmian przy jej stosowaniu.


Przede mną jeszcze miesiąc kuracji :) Jestem zadowolona z jej efektów, mam wrażenie, że dzięki niej włosy stają się coraz bardziej gęste. Po zakończeniu picia skrzypokrzywy zrobię sobie pewnie jakąś przerwę, a potem mam już kolejny pomysł na suplementację... :) I nie mogę się doczekać!

Pozdrawiam serdecznie,
Klaudia

5 komentarzy:

  1. Ja piję od początku stycznia :)) ale tylko pokrzywę :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. mi pokrzywa pomogla na tradzik, juz po tygodniu calkiem zniknął:)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę wypróbować ciekawe jak skrzyp zadziała na mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. ja od miesiąca pije pokrzywę... samą, bez skrzypu bo nie umiałam nigdzie dostać... niestety po pokrzywie miałam wysyp... trochę się pogimnastykować żeby doprowadzić moja cerę z powrotem do ładnego wyglądu ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...