Zapraszam także tutaj:

  • No w końcu Kopenhaga - Z wyjazdów pod tytułem "no w końcu" spokojnie mogłabym zrobić całą serię. *No w końcu* Sztokholm,* no w końcu* Kuala Lumpur, *no w końcu* i Kope...
    4 tygodnie temu

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Ukraińska maska przeciwko wypadaniu włosów z łopianem (Витэкс) - recenzja


Tak oto przyszedł czas na wyczekiwaną recenzję ukraińskiej maski - produktu, o którym można orzec, że praktycznie nie ma wad :) Zapraszam.



Ukraińska maska przeciwko wypadaniu włosów z łopianem,
Витэкс

Skład:

Cena: 25 hrywien (8,75 zł)/450ml


Maskę tę zakupiłam we wrześniu, kiedy byłam we Lwowie. Niestety nie można jej kupić w Polsce, ponieważ została wyprodukowana przez ukraińską firmę i podejrzewam, że jest dostępna tylko tam. A szkoda - bo to zdecydowanie mój ulubiony produkt! Kiedy będę na Ukrainie, na pewno zaopatrzę się w kolejne opakowania :)

Maska znajduje się w plastikowym, poręcznym opakowaniu. Jej konsystencja jest budyniowa, dość rzadka jak na maskę, ale dobrze się rozprowadza i nie spływa z włosów. Ma delikatnie żółty kolor i typowo ziołowy zapach - jak dla mnie przyjemny, ale komuś innemu może trochę przeszkadzać. Wystarczy jeden rzut okiem na skład, żeby zobaczyć, z czym mamy do czynienia - jest to typowo naturalny produkt zawierający mnóstwo roślinnych i ziołowych ekstraktów! Ciężko jest trafić na taką perełkę :) Maska docelowo ma zapobiegać wypadaniu włosów - jak się więc sprawdziła?

Jeśli chodzi o wypadanie, to w zasadzie nie mogę tu wydać pełnej opinii, ponieważ nigdy nie stosowałam tej maski regularnie, jednak mogę powiedzieć, że nawet po jej jednorazowym zastosowaniu podczas mycia włosów wypadało mniej. Jestem ciekawa, jakie efekty uzyskałabym, gdybym stosowała ją po każdym myciu - może kiedyś spróbuję :) Wydaje mi się więc, że ta maska naprawdę przeciwdziała wypadaniu! Ale to nie koniec jej zalet :) Produkt ten jak żaden inny skutecznie uzupełnia poziom nawilżenia włosów, a także niesamowicie je wygładza - o wiele lepiej niż wycofana ostatnio Isana z olejkiem babassu! Stosuję więc tą maskę najczęściej wtedy, kiedy moje włosy szczególnie potrzebuję nawilżenia i ujarzmienia i nigdy się na niej nie zawiodłam :) Jej dodatkową zaletą jest to, że rewelacyjnie łagodzi wszelkie podrażnienia skóry głowy - po jej nałożeniu czuje się przyjemne ukojenie. Oczywiście nie powoduje podrażnień ani nie wysusza włosów, mimo, że zawiera w składzie mnóstwo ziół.

Nie stosuję tej maski regularnie, ponieważ trochę ją oszczędzam (zostało mi jej trochę ponad połowę). Jest to jednak zdecydowanie najlepszy tego typu produkt, jaki miałam okazję testować i mam nadzieję, że nie jest to ostatnie nabyte przeze mnie opakowanie :) Jestem absolutnie zaskoczona tą maską - jej składem, działaniem, a także tym, że kupiłam ją za tak niską cenę. Zdecydowanie polecam - jeśli będziecie kiedyś na Ukrainie, koniecznie odwiedźcie drogerię i spytajcie o nią :)


Pozdrawiam serdecznie,
Klaudia

6 komentarzy:

  1. Oj, takie produkty działają na mnie elektryzująco :D

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwszy raz widzę :) tyle nowości a funduszy tak mało... eh

    OdpowiedzUsuń
  3. Na opakowaniu nazwa firmy jest pod rysunkiem łopianu :) Firma nazywa się Белита - Витэкс (nie wiem, czy pierwszy, czy drugi człon to nazwa firmy, ja doszłam do tego po słowie 'Витэкс' przy czym na opakowaniu jest zapisane z tym ukraińskim "i") a tu jest jej strona internetowa:
    http://belita.by/
    Ukraińskiego nie znam, ale też nie wiem, czy to nie rosyjska firma bo nie ma na stronie internetowej tych charakterystycznych ukraińskich liter, a wszystko pisane jest po rosyjsku.
    Jeśli uda mi się w wakacje jechać na Ukrainę (wycieczka historyczno-krajoznawcza, Kamieniec Podolski, Okopy św. Trójcy) to na pewno kupię, a jeśli nie - wybłagam znajomych żeby poszukali po rosyjskich drogeriach. Zawsze w zamian mogę im coś z polskich kosmetyków wysłać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! nie znałam tej firmy, stąd też nie byłam pewna, czy to jest nazwa :) już poprawiam

      Usuń
    2. Nie ukrywam, że teraz jeszcze bardziej zbaraniałam bo na stronie w dziale kontakt podany jest Mińsk - zostańmy przy tym, ze to wschodnia firma :D
      Jeśli chodzi o produkty do włosów na stronie to:
      * farby:
      http://belita.by/production/111.html
      * serum:
      http://belita.by/production/32.html
      * spreje, toniki:
      http://belita.by/production/33.html
      * pianki:
      http://belita.by/production/31.html
      * musy do stylizacji włosów:
      http://belita.by/production/30.html
      * żele:
      http://belita.by/production/28.html
      * lakiery:
      http://belita.by/production/29.html
      * balsamy:
      http://belita.by/production/23.html
      * wzmacniacze do włosów (nie wiem, jak to rozumieć, chyba żeby poprawiały kondycję)
      http://belita.by/production/26.html
      * maski:
      http://belita.by/production/24.html

      Miłego szukania miłych późniejszych zakupów :)

      Usuń
  4. Już samo "by" w rozszerzeniu strony wskazuje na Białoruś :) Z tego co zrozumiałam przy pomocy tłumacza Google ;) to firma powstała na Białorusi, ale jeszcze za czasów ZSRR. Jak mi się uda pojechać w tym roku do Lwowa, to poszukam sobie tej maski :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...