Zapraszam także tutaj:

  • No w końcu Kopenhaga - Z wyjazdów pod tytułem "no w końcu" spokojnie mogłabym zrobić całą serię. *No w końcu* Sztokholm,* no w końcu* Kuala Lumpur, *no w końcu* i Kope...
    4 tygodnie temu

czwartek, 21 lutego 2013

Jak przedłużyć świeżość włosów?

Czyli ciąg dalszy ostatniej notki :) Zapewne wiele z Was zadaje sobie pytanie, jak można przedłużyć świeżość włosów. Częściowo opisałam już tą kwestię ostatnio, dzisiaj wspomnę jeszcze o kilku sposobach na to, jak można sprawić, aby włosy można było myć rzadziej.

http://finess-cosmetics.sklep.regiofirma.pl/

Nie jestem może ekspertką w tej kwestii, nigdy nie stosowałam np. suchych szamponów, więc nie mogę się wypowiedzieć na temat ich działania, ale mogę się podzielić kilkoma metodami, które od dawna stosuję i gdyby nie one, pewnie musiałabym myć włosy codziennie.

Podstawowe informacje na temat przetłuszczania się włosów oraz ich przyczyn i zwalczania znajdują się tutaj, zapraszam.


Pierwszą zasadą w mojej pielęgnacji jest to, że nie myję włosów codziennie, dzięki czemu nie przetłuszczają się zbyt szybko. Już o tym wspominałam - zbyt częsty kontakt skóry głowy z detergentami powoduje nadmierne wydzielanie sebum i przetłuszczanie włosów. Nie używam też do mycia zbyt ostrych szamponów, ale to też jest już jasne.

Najważniejszą rzeczą, jaka pomaga mi utrzymać świeży wygląd włosów jest mycie samej grzywki. Zasadniczo grzywki jako takiej nie mam, ale chodzi mi po prostu o włosy z przodu, które opadają na czoło i przetłuszczają się najszybciej. Rano na drugi dzień po myciu związuję pozostałe włosy w kucyka i myję nad umywalką samą grzywkę. Dzięki temu włosy wyglądają świeżo i nie muszę ich myć codziennie, ponieważ to właśnie włosy z przodu sprawiały, że wyglądały na przetłuszczone, podczas gdy cały tył był w porządku. Jeśli nigdy nie próbowałyście, polecam :)

Kolejną rzeczą jest związywanie włosów w domu. Sama musisz sprawdzić, jaka fryzura będzie dla Ciebie odpowiednia. W moim przypadku jest to warkocz (w przypadku koka zauważyłam zwiększone przetłuszczanie). Dzięki temu włosy nie plączą się, nie trzeba ich ciągle poprawiać, a co za tym idzie - dotykać. Nie przenosimy więc na nie zanieczyszczeń i nie zmuszamy skóry głowy do wytwarzania sebum. W ogóle ważne jest, aby nie dotykać włosów zbyt często, a już na pewno zrezygnować z masażu skalpu, zbyt częstego szczotkowania i innych czynności, które powodują rozprowadzanie sebum na włosach. 

Jeszcze jedną rzeczą, o jakiej można tu wspomnieć, są wcierki. Wiem, że u niektórych z Was powodowały zwiększone przetłuszczanie, ale u mnie działały na korzyść. Aktualnie jestem w trakcie testowania własnoręcznie zrobionej wcierki i muszę Wam powiedzieć, że bardzo ładnie przedłuża ona trwałość :) Na pewno wspomnę o niej za jakiś czas na blogu. Do ograniczenia przetłuszczania mogą się także przyczynić regularnie stosowane oleje, które pomagają wyregulować produkcję sebum.

Tak jak już mówiłam, nie stosowałam nigdy suchych szamponów, więc nie powiem wam, jak się sprawdzają. Z tego, co wiem, wiele użytkowniczek jest z nich zadowolonych, ale mnie jakoś nie przekonuje ten pomysł, chyba wolałabym jednak normalnie umyć włosy, zamiast męczyć się z wyczesywaniem z nich białego proszku. Również jest to jednak jakaś metoda.


Trochę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że wpis okaże się pomocny :) Chciałam także wspomnieć, że niedługo na blogu pojawi się roczne podsumowanie mojej włosowej pielęgnacji oraz wnioski z tego wynikające. Jeśli jesteście ciekawe, zapraszam do śledzenia nowości :)

Pozdrawiam Was serdecznie,
Klaudia

10 komentarzy:

  1. U mnie przetrzymanie włosów, czy rzadsze mycie zupełnie nie działa ;C myję włosy codziennie już od wielu lat i chyba tak zostanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja zauważyłam, że jak mam koka na noc to na czubku głowy mi się włosy przetłuszczają ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie żaden z tych sposobów nie działa, a wręcz pogarsza stan mojej skóry:(

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie numerem jeden są wcierane w skórę głowy ziółka i sok z cytryny ;) - jestem aktualnie na etapach walki z myciem każdego dnia (chociaż u mnie to kwestia nastawienia i tego co sobie myślę:D - nie lubię cały dzień chodzić i co chwilę zastanawiać się czy moje włosy jeszcze jakoś wyglądają czy już nie)
    Jeżeli jestem w domu lub wychodzę tylko na zakupy staram się myć włosy rzadziej - dobrym sposobem okazuje się upięcie we francuza ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. od pewnego czas strasznie przetłuszczały mi się włosy (podejrzewam, że przez porę roku i noszenie czapki) musiałam je myć praktycznie codziennie. Aktualnie wcieram w skalp napar z kozieradki i naprawdę widzę poprawę więc polecam ;) chociaż, zapach jest zniechęcający, ale da się przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam na spis-blog spisu blogów


    http://spis-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny blog, właśnie za jednym razem przeczytałam chyba cały :) Mam silne postanowienie poprawy jeśli chodzi o włosy i zapuszczanie, nie byłam u fryzjera od dwóch lat (wstyd sie przyznawać..)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, bardzo mi miło że moje pisanie tutaj komuś na coś się przydało :) powodzenia!

      Usuń
  8. Suchy szampon to bardzo fajny produkt. Jeżeli masz za 5 min wyjść z domu, a twoje włosy wyglądają fatalnie. Sięgasz po taki suchy szampon, spryskujesz włosy. Co prawda niektóre suche szampony bielą włosy, ale wystarczy uczesać i wszystko wygląda dobrze. Obecnie używam MILTON LLOYD ORIGINAL (jeśli masz ochotę poczytać o nim i zobaczyć jak wygląda zapraszam:http://kosmetyczka-kamy.blogspot.com/2013/04/milton-lloyd-original-suchy-szampon.html). Mam ochotę wypróbować słynne szampony batiste. ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...