Zapraszam także tutaj:

  • No w końcu Kopenhaga - Z wyjazdów pod tytułem "no w końcu" spokojnie mogłabym zrobić całą serię. *No w końcu* Sztokholm,* no w końcu* Kuala Lumpur, *no w końcu* i Kope...
    4 tygodnie temu

poniedziałek, 27 maja 2013

Podsumowanie rocznego przyrostu (V 2012 - V 2013)

Na początku chciałabym przeprosić za moją ostatnią nieobecność - niestety ciężko jest mi w tym momencie znaleźć czas na pisanie bloga. Mam na głowie bardzo dużo spraw związanych ze zbliżającą się sesją i pielęgnacja włosów, a tym bardziej opisywanie jej tutaj jest dla mnie kwestią zdecydowanie podrzędną. Ale, ponieważ nadarzyła się okazja, dziś postanowiłam zrobić małe porównanie aktualnej długości z tą sprzed roku.

28 maja 2012 po raz ostatni skróciłam włosy. Było to drugie podcięcie na początku pielęgnacji, poszło wtedy około 5cm. Z perspektywy czasu chyba żałuję tego cięcia, gdyż gdyby nie ono, miałabym dzisiaj dłuższe włosy, jednak wówczas zależało mi głównie na jak najszybszym pozbyciu się dolnej, najbardziej zniszczonej warstwy. Jak widać, włosy urosły tyle, że wróciły do poprzedniej długości, powiedziałabym nawet, że z małą nawiązką.


Jeśli chodzi o zdjęcia, to oba były robione z lampą, jednak drugie przy nieco bardziej pomarańczowym świetle. Różnica w kolorze może także wynikać z farbowania henną, która niestety znów się wypłukała i tym razem pozostawiła po sobie więcej rudości... zastanawiam się, czy decydować się na kolejne farbowania, czy po prostu zapuszczać naturalne - boję się, że po kilku następnych hennowaniach kolor ociepli się jeszcze bardziej :( Oczywiście w naturalnym świetle moje włosy tak nie błyszczą, na zdjęciu widać także upierdliwe, odstające małe włoski, które uniemożliwiają mi uzyskanie gładkiej tafli. Fale od warkocza.

Jeśli zaś chodzi o długość, nadal nie mam sprecyzowanego celu - po prostu zapuszczam, jednocześnie pamiętając o podcinaniu, aby regularnie pozbywać się dolnej warstwy. Myślę, że na następne podcięcie wybiorę się za 2, 3 tygodnie, albo podetnę włosy sama, nie wiem jeszcze.


Dzisiaj wybrałam się do Rossmana na kolorówkową promocję, jesteście ciekawe, co kupiłam? ;)

Pozdrawiam serdecznie,
Klaudia


10 komentarzy:

  1. Mnie się ten rudy refleks podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi niestety nie bardzo :( po zejściu farby włosy nie są błyszczące, nie mają tego głębokiego, chłodnego koloru, są po prostu rudawe i znowu wyglądają niezdrowo.

      Usuń
  2. Tez mnie wkurza rudość po hennie ;<
    Pokazuj łupy z rossmanna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czekam na zakupy z Rossmanna ,a włosy nie ważne czy z tymi rudymi refleksami i tak masz piękne :)

      Usuń
  3. Świetny blask :)
    Na prawdę nieźle Ci urosły, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę motywujące zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne włoski :) u mnie olejek łopianowy wyczarował taki przyrost że hej :D nie poprzestane na tym!;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupiłam olejek łopianowy kilka miesięcy temu, ale na długości się nie sprawdził i stoi w szafce... być może wypróbuję go na skalpie :)

      Usuń
  6. Urosły, zyskały na blasku i wyglądają zdrowiej- gratulacje!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...