Zapraszam także tutaj:

  • No w końcu Kopenhaga - Z wyjazdów pod tytułem "no w końcu" spokojnie mogłabym zrobić całą serię. *No w końcu* Sztokholm,* no w końcu* Kuala Lumpur, *no w końcu* i Kope...
    4 tygodnie temu

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Moje włosy - Grudzień 2012


Listopad minął niestety pod hasłem niezbyt udanych planów powziętych na początku miesiąca. Zaczęło się od nieudanej falowej akcji, później dołączyła do tego nie najlepsza dieta, a skończyło się na lekkim przesuszu pod koniec miesiąca. Przez cały czas od ostatniej aktualizacji męczyłam się też z wypadaniem - olejek łopianowy nie pomagał mimo regularnego stosowania.
 
Na szczęście w listopadzie były też wzloty - wreszcie postanowiłam wypróbować skrzypokrzywę (kurację rozpoczęłam 21.11), a także, według obietnicy z zeszłego miesiąca, podcięłam włosy. Jak już mówiłam, będę to robić co miesiąc, ponieważ póki co ich nie zapuszczam.
 
Mimo podcięcia i braku stosowania przyspieszaczy włosy troszeczkę urosły:
 
 
Od razu przepraszam za kiepskie (i nierówno zestawione...) zdjęcia - niestety coraz trudniej o dobrą pogodę i oświetlenie, a unikam robienia zdjęć z lampą, bo nic na nich nie widać. Chciałabym też kiedyś w końcu dodać zdjęcie włosów niepofalowanych od warkocza, ale póki co cały czas w nim śpię oraz chodzę, kiedy jestem w domu, a nie chce mi się prostować włosów jedynie do zdjęcia.
 
Poza tym włosy właściwie nie mają się najgorzej - są zdrowe już prawie na całej długości, bardzo miękkie i o wiele gładsze niż kiedyś :) Gdyby jeszcze udało mi się uzyskać większy blask...
 
 
Plany na grudzień:
 
1. Kontynuować kurację skrzypokrzywą (przez cały miesiąc)
2. Uzupełnić zapasy kosmetyczne
3. Pić więcej wody (niezbyt udany plan powzięty również na listopad)
4. Dbać o dietę (w grudniu nie będzie to łatwe ze względu na ilość słodyczy jaką zjem w święta :P)
5. Chodzić spać przed północą. Z tym będzie chyba najtrudniej...
 
 
No i nadal walczę o gęstość... mam nadzieję, że skrzypokrzywa okaże się trafionym suplementem.
 
A teraz lecę uczyć się na jutrzejsze kolokwium z chińskiego :) Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego wieczoru! :)
 
Klaudia

8 komentarzy:

  1. Chyba jako jedyna włosomaniaczka nie zapuszczasz włosów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zapuszczam, bo uważam, że ich piękno nie musi być koniecznie związane z niebotyczną (a raczej kolanotyczną :D) długością :) miałam już w życiu bardzo długie włosy i raczej już nie chciałabym do nich wrócić, nie każdemu taka fryzura pasuje, wolę mieć krótsze, a zdrowsze niż długie i rzadkie :)

      Usuń
    2. Prawdę powiadasz, obiema rękami i nogami się pod tym podpisuję :D

      Usuń
    3. Eee, nie jedyna:).
      gaja

      Usuń
    4. I ja również się podpisuję.

      Gaja

      Usuń
  2. Z tego co widzę to Twoje włosy są gęste-naprawdę to jest widoczne.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki:) jakie zdrowe! Twoje dopiero są gęste:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam, wcale nie są! nie widać tego ani na zdjęciu, ani na żywo :P

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...